Shiraberu
Tereny watahy i okolic => Tereny Mieszkalne => Mieszkanko Siddalee => Wątek zaczęty przez: Konan w Maj 27, 2014, 18:02:23
-
Tutaj mam swój pokój. Moje łóżko, moje biurko, po prostu moje.
-
Weszłam. Położyłam się na łóżku i zaczęłam coś czytać.
-
Zaczęło mnie coś dziwić. Rozglądnęłam się po pomieszczeniu, potem spojrzałam w książkę. Po chwili usłyszałam hałas. Pewnie stado jeleni obok się przechadza. Jednak po chwili szybko zerwałam się z łóżka. Chwyciłam za papiery na biurku.
Wybiegłam.
-
Weszłam.
Położyłam naczynie na biurku, dolałam tam wody i zaczęłam mieszać. Stopniowo podgrzewałam.
-Prawie...
-
Wlałam całą zawartość do jakiegoś pojemnika. Zostawiłam je i usiadłam na łóżko. Wyciągnęłam z sakiewki mój talizman, zawiesiłam go sobie na szyi, tam gdzie jego miejsce.
-
Wyszłam.